piątek, 25 stycznia 2008

Zabił psa, by stworzyć "dzieło sztuki"




Uważający się za artystę Guillermo Habacuc Vargas z Kostaryki przywiązał liną do ściany galerii w mieście Managua w Nikaragui umierającego, chorego psa jako dzieło sztuki na sierpniowej wystawie. Pies zdechł drugiego dnia pobytu w galerii, Vargas nie pozwolił nikomu go nakarmić, ani napoić. W nagrodę będzie reprezentował swój kraj na międzynarodowym biennale w 2008 roku. - Reakcja ludzi pokazuje ich hipokryzję. Gdyby pies zdechł na ulicy nie zwróciliby na to uwagi - uważa Vargas.

Ludzie odwiedzający wystawę w większości nie widzieli nic złego w tym, co robi Vargas.


Pseudoartysta dedykował swoje "dzieło" złodziejowi Natividadowi Candzie z Nikaragaui. Canda został zabity w Kostaryce przez dwa rottweilery pilnujące posesji, na teren której się włamał. Incydent wywołał krótkie napięcie w relacjach między obydwoma państwami. "Artysta" nazwał nawet psa Natvidad.

- Ludzie współczuli mu dopiero, gdy został zabity - mówi Vargas o złodzieju. - Tak samo jest z bezdomnymi psami: gdy umierają z głodu na ulicy, nikt nie zwraca na nie uwagi. Dopiero, gdy ludzie zobaczyli psa w galerii jako dzieło sztuki, skoncentrowali się na jego losie. To hipokryzja - mówi Vargas.

Na zarzuty, że zabił psa, odpowiada: - Nie powiedziałbym, że ten pies umarł.

Według serwisu Petloverstips.com, Vargas wybrał psa w jednej z biednych dzielnic Mangui i zapłacił grupie dzieci za złapanie go.

Obrońcy praw zwierząt są zgodni: przywiązanie psa do ściany i obserwowanie, jak umiera z głodu to sadyzm. Czy można się w tym dopatrzyć czegokolwiek, co miałoby coś wspólnego ze sztuką? Według komentujących "dzieło" Vargasa, nie. Np. serwis Kulturaonline.pl, pisze, że ten pokaz to tylko "chora prowokacja". Vargas nie jest - wg krytyków - poważnym artystą, nie ma nawet własnej strony internetowej.


Jednak w rezultacie tej prowokacji Vargas został wybrany do reprezentowania swego kraju w Biennale Ameryki Środkowej w Hondurasie w 2008 roku.

Na zdarzenie błyskawicznie zareagowało wiele organizacji zajmujących się obroną praw zwierząt, a także dużo prywatnych osób (w tym Polaków), które opisały to na swoich blogach. W internecie pojawiły się petycje przeciw udziałowi Vargasa w biennale.

Coś od siebie....

Bardzo się ucieszyłam gdy z dziewczynami podjęłyśmy bloga na temat zwierząt.Co prawda tytuł komunikuje iż mają to być zwierzęta głównie ze schronisk,zwierzaki które trzymamy w domu jak psy czy koty.Ja jednak postanowiłam trochę poszerzyć temat gdyż problem nie leży tylko wokół zwierząt trzymanych w domach a jest bardzo rozległy.Na każdym kroku słyszy si o maltretowanych zwierzętach; psach,kotach,zwierzętach przemycanych,hodowlanych na roli,czy tych żyjących dziko.Wielu ludzi uważa ten temat za zbyt 'płytki' by go poruszać,co kogo obchodzi jakaś kura zamknięta całe życie w klatce,koń który w okropnych warunkach jedzie na rzeź do Włoch czy stado szynszyli zamkniętych w cuchnącej klatce czekających aż ktoś pozbawi ich futra...Tak sobie myślę czy ktoś z tych wszystkich ludzi którzy maltretują zwierzęta choć raz zastanowil się co czuje taki koń,świnia czy futrzak.Podejrzewam że nie.Wg.danych Towarzystw Ochrony Zwierząt byt zwierząt w naszym kraju poprawił się,myślę jednak że nie tych hodowlanych,dających jakiekolwiek zyski ludziom.Ludzie bowiem nadal mają przekonanie iż zwierzę jest po to by służyć ludziom-pies ma bronić podwórka,kot łapać myszy,koń pracowac na roli,krowa dawać mleko,świnia mięso.Gdy dane zwierzę nie spełnia swej roli jest usuwane.Gdy nie jest potrzebne to z góry jest przesądzony jego los o likwidacji.Jak dla mnie to jest bardzo przesmutny oraz zacofany obraz ludzkiego myślenia.Karygodne jest traktowanie świń i koni oraz innych zwierzaków przeznaczonych na mięso.Wiadomo,ludzie lubią jeść mięso i to nic dziwnego,lecz zabijajmy je tak by jak najmniej cierpiały.Ludzie zachowują się jak by mieli prawo znęcać się nad zwierzętami.Kwestia psów i kotów;nie zrozumiem nigdy człowieka który świadomie wyżywa się na psie czy kocie,bo jest mniejszy,słabszy,nie odda mu.A gdyby tak się zastanowił ten człowiek i pomyślał jaką bezrganiczną miłościa darzy go ten pies którego kopie gdy ma akurat zły nastrój.Ten sam pies codziennie cieszy się na jego widok i wyczekuje jego przyjścia.Mimo tylu przykrości ze strony pana,psiak nadal mu ufa.Ludzie poprostu są bezmyślni,nie wczuwają się w uczucia innych istot i w tym tkwi problem.Dlatego cieszę się że powstały różne organizacje broniące prawa zwierząt.I chociaż to kropla w morzu potrzeb,coś się dzieje.Ludzie otwierają się na potrzeby zwierząt i to cieszy.Nie oczekuję by wszyscy nagle pokochali zwierzęta bo to raczej nierealne,jednak chciałabym aby ludzie zaczeli szanować środowisko naszych czworonogów,by mieli świadomość że też mają prawo do godnego życia.Czy to u nas w domu,na podwórku czy też na wolnosci.Maja do tego prawo tak jak my.A jeśli zobaczymy że coś się dzieje psiakowi czy kotu,wyciągnijmy rękę z pomocą.Tak naprawdę nie wiele trzeba by pomóc,to nakarmić,przynieść kocyk psiakowi by nie zmarzł.Można pomagac na wiele sposobów,wystarczą chęci.Nie mają sensu różne tłumaczenia że 'to nic nie da',jesli każdy tak będzie myślał nic się nie zmieni.Jeszcze wspanialej byłoby gdyby ludzie chętniej adoptowali czworonogi ze schronisk.Jeśli to jest przemyślana decyzja,sprawi wiele radosci i panu i pupilowi.Wiem coś o tym;sama 12lat temu przygarnęłam sunię ze schroniska,była mi tak oddana że chodziła za mną krok w krok.Obecnie mam małego kociaka który też jest kochany:) Nie pozwólmy by one cierpiały przez ludzką bezmyślnosć,brak odpowiedzialnosci.To tyle z mojej strony...


Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha cię więcej niż siebie samego. -Josh Billings

Ratując jednego psa, nie zmienimy świata...ale świat zmieni się dla tego jednego psa.
On jest Twoim przyjacielem,Twoim partnerem, Twoim obrońcą, Twoim psem. Ty jesteś Jego życiem, Jego miłością, Jego panem. On będzie Twój, wierny i posłuszny do ostatniego bicia Jego serca. Ty jesteś Mu winien zasłużyć na takie oddanie.
Jeśli przyjmiesz do siebie zabiedzonego psa i sprawisz, że zacznie mu się dobrze powodzić - nie ugryzie cię. Na tym polega zasadnicza różnica między psem a człowiekiem" - Mark Twain

"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka" - Samuel Butler
Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander


"Ludzie, którzy nienawidzą kotów, w swoim następnym życiu wrócą jako myszy."-Faith Resnick
"Obcując z kotem, człowiek ryzykuje jedynie to, że stanie się wewnętrznie bogatszy."-Colette

"Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać Waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem."-Théophile Gautier

środa, 23 stycznia 2008

CENNE WITAMINY...

Po zimowych miesiącach należy szczególnie zadbać o zdrowie i kondycję naszych zwierzaków. Właśnie teraz trzeba im zapewnić wystarczającą dawkę witamin i minerałów

Decydując się na zakup określonego preparatu w specjalistycznym sklepie nie sugerujmy się ceną, czy estetycznym opakowaniem lecz zwróćmy uwagę na skład specyfiku. Nie wszyscy wiedzą jednak, jakich witamin i składników mineralnych brakuje naszym zwierzętom.

- Wit. A. Przy niedoborach tej witaminy może wystąpić tzw. nocna ślepota (brak adaptacji oka do widzenia w ciemności). Rogówka ulega rozmiękczaniu, a następnie wysusza się i rogowacieje. Mogą pojawić się także zaburzenia przewodu pokarmowego (zwłaszcza śluzówki), jak również zmiany w oskrzelach, drogach rodnych (pochwie) i błonach śluzowych oczu.

- Wit. B1. Przy braku tej witaminy następuje uszkodzenie tkanki nerwowej, czego częstym następstwem jest zapalenie wielonerwowe, nerwobóle, niedowłady, tężyczki, brak apetytu, wymioty, luźne stolce.

- Wit B2. Niedobory powodują obrzęki kończyn, głowy i okolicy uszu. Zwierzę wykazuje dużą podatność na zaburzenia neurologiczne.

- Wit PP. Przy niedostatku tej witaminy dochodzi do zaczerwienienia i bólu języka, silnych zapaleń skóry, połączonych z nadmiernym łuszczeniem się naskórka, a niekiedy nawet martwicą. Zwierzę staje się nadmiernie pobudzone i nerwowe.

- Wit. H. Przy niedoborach tej witaminy skóra ulega stanom zapalnym, szczególnie w miejscach słabo owłosionych - np. w okolicy pachwin. Spada waga ciała zwierzęcia, pojawiają się bóle mięśniowe i okresowe kulawizny.

- Kwas pantotenowy. Jego niedobory powodują zaburzenia w wytwarzaniu barwnika włosów i problemy neurologiczne.

- Kwas foliowy. Przy jego braku występują nieżyty przewodu pokarmowego, długotrwałe luźne stolce, niedokrwistość i anemia.

- Wit. B12. Określana jest często jako czynnik przeciwanemiczny. Objawem jej niedostatku jest anemia złośliwa.

- Cholina. Jej niedobory prowadzą początkowo do stłuszczenia wątroby a w konsekwencji do jej marskości.

- Inozytol. Niedostateczna jego ilość powoduje m. in. kłopoty z laktacją karmiących zwierząt, niebezpieczny spadek perystaltyki jelit.

- Wit. C. Głównym objawem jej braku są owrzodzenia i krwawienia dziąseł. Mogą pojawiać się też krwawienia do tkanki podskórnej i okostnej. Powstałe rany goją się długo i często dochodzi do wtórnych zakażeń. Skóra przypomina „tarkę”, a nabłonki ulegają znacznemu rogowaceniu i złuszczaniu.

- Wit. D. Niedobór tej witaminy prowadzi do krzywicy i tężyczki.

- Wit. E. Przy jej braku pojawiają się kłopoty z układem rozrodczym (np. u samców utrata ruchliwości plemników i zdolności do zapłodnienia, zanik nabłonka nasieniotwórczego).

- Wit. K. Niedostatki tej witaminy powodują skazę krwotoczną i rozliczne, rozległe krwawienia.

- Wit. P. Jej braki objawiają się wzrostem przepuszczalności naczyń, co w konsekwencji prowadzi do krwotoczności.

- Wit. F. Niedobór witaminy opóźnia i hamuje wzrost, prowadzi do kłopotów dermatologicznych, zwyrodnienia nerek i różnego rodzaju dysfunkcji układu rozrodczego.

Kupując określony specyfik zwróćmy także uwagę na obecność w jego składzie związków mineralnych zawierających sód, potas, wapń, magnez, siarkę i fosfor. Musi on również zawierać tzw. pierwiastki śladowe tj. żelazo, miedź, mangan, kobalt, cynk, jod, brom, fluor, krzem i glin. Generalnie - produkt jest bardziej atrakcyjny, im bardziej urozmaicony jest jego skład. Warto także pamiętać, aby wybierać produkty uznanych producentów, co na ogół daje gwarancję, że wewnątrz opakowania jest rzeczywiście to, co zostało umieszczone na etykiecie.
Ceny preparatów są bardzo zróżnicowane. I tak za opakowanie Can-Vitu trzeba zapłacić około 6,00-7,00 zł. Opakowanie Salvicalu to wydatek rzędu 14,00-19,00 zł. Vetzyma, w zależności od rodzaju, kosztuje od 11,00 do 19,00 zł., a Fosforan wapnia z biotyną ok. 4,00-6,00zł. Sanal dla kotów i szczeniąt to wydatek rzędu 6,00-8,00 zł.







wtorek, 22 stycznia 2008

Przyjaciel z odzysku

Pracownicy schronisk dla zwierząt znają mnóstwo smutnych historii. Zwierzęta, które tam trafiają są często w strasznym stanie – skatowane, zaniedbane, wygłodzone. Ludzkie okrucieństwo nie zna granic – psy są potwornie wychudzone, mają połamane łapki, rany zadane ostrymi narzędziami, wybite zęby, cierpią z powodu nieleczonych chorób skóry. Zdarzają się nieudane próby utopienia czy powieszenia psiaka. Bywa, że nie da się odratować czworonoga, który trafi do schroniska, bo jest dla niego po prostu za późno. Te, którym udaje się dojść do siebie, bardzo potrzebują miłości.
Wiadomo, że kupienie szczeniaka i czerpanie radości z obserwowania, jak rośnie jest bardziej kuszące niż adoptowanie większego psiaka. Mała, słodka, puchata kulka jest skora do zabawy i adaptuje się dość szybko. Zwierzę ze schroniska jest lękliwe, ma bagaż przykrych doświadczeń i zdobycie jego zaufania jest dość pracochłonne. Trzeba poświęcić sporo czasu i energii, by oswoić takiego adoptowanego czworonoga. Jednak jest to gra warta świeczki.
Adoptowalismy Morke w lutym 2006, to byla przemyslana decyzja, zobaczylismy mala czarna kulke z bystrymi czarnymi oczkami, zauroczyla nas i tak trafila do SWOJEGO nowego domu, jest cudowna, uwielbia spacery po lesie i plazy,kapiele w morzu, to pies ktory umie nurkowac,ma niespozyta energie,a jednoczesnie jest bardzo karna,nawet niewiele musielismy sie starac,zeby ja ulozyc, uwielbia wylegiwac sie na kanapie, biegac po ogrodzie, jest wyjatkowym pieszczochem, a najbardziej lubi sie przytulac do swojego Pana

Isia
Miałam zamiar przygarnąć małego kotka ze schroniska. Tak więc pojechałam tam i zobaczyłam wtedy 2-miesięczną małą kotkę siedzącą w klatce z drugim kotkiem. Była taka brudna i chuda. Przygarnęłam ją i pojechałam do domu. Nazwałam ją Isia. Nieco później okazało się, że ma katar koci. Zaraziła się od innych kotów, jeszcze w schronisku. Leczyliśmy ją 4 tygodnie. Przeżyła. Na początku żaden z naszych kotów jej nie lubił. Dopiero potem zaprzyjaźniła się najbardziej z jednym z nich, z samcem o imieniu Facio. Bawią się razem, jedzą razem. Isia okazała się po jakimś czasie bardzo odważnym i wesołym kotem. Uwielbia wychodzić na dwór. Kocha się bawić. Ma już 4 miesiące. Isia mruczy najgłośniej ze wszystkich kotów. Jest miłym, kochanym i uroczym kotkiem z pozytywną energią. Dodaję zdjęcia :). Pozdrawiam!










Żaden inny psiak nie będzie kochał swojego właściciela tak, jak zwierzak ze schroniska. To paradoks, bo przecież zwierzęta nie trafiają tam przez przypadek, ale dlatego, że nikt go już nie chciał. Pies został więc skrzywdzony przez człowieka (bo nawet sam akt porzucenia jest dla zwierzaka krzywdzący), a mimo to bardzo chciałby znów znaleźć się wśród ludzi. Proces oswajania zwierząt ze schroniska wymaga od człowieka sporego wysiłku, ale gdy czworonóg pokocha już swojego nowego pana, to będzie to miłość bezgraniczna.
Jeśli naprawdę chcesz mieć psa, to adoptowanie zwierzaka ze schroniska jest świetnym posunięciem. Zanim jednak podejmiesz decyzję o sprawieniu sobie czworonoga, wszystko jedno, czy będzie do szczeniak, czy starszy pies po przejściach, musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czy stać Cię na psa? Musisz go odpowiednio karmić, regularnie chodzić z nim do weterynarza i szczepić, zapewnić mu legowisko, smycz i obrożę, być może również kaganiec – to wszystko kosztuje. Czy masz czas na zwierzaka? Trzeba minimum trzy razy dziennie wyprowadzać go na spacer, bawić się z nim, a w razie choroby odwiedzić z nim specjalistę. Poza tym nie może być tak, że kupujesz/adoptujesz psa, a potem zostawiasz go na cały dzień samego w domu. Czy masz miejsce dla czworonoga? Nie kupuj owczarka czy dobermana, jeśli mieszkasz w kawalerce na betonowym blokowisku. Jeśli pies ma mieszkać w budzie przed domem, dopilnuj, by było mu w niej ciepło zimą. Nie funduj psu traumy związanej z powrotem do schroniska. Zanim zdecydujesz się na zwierzę – pomyśl dwa razy.

Prawie ruda, prawie kotek
Miała być rudym kotkiem, ale zawojowała nasze serca i głowy. Nawet tata dotąd opierający się ... zakochał się w niej. Gdy ją zobaczyliśmy w sierpniu, w kojcu dla szczeniaków, walczyła o swój los. Teraz jest pieszczochem domowym, ukochaną psinką pana. Lubi bawić się, biegać za liśćmi na spacerze, wylegiwać się na kanapie i droczyć się. Przesyłam jej zdjęcia i pozdrawiamy !








Virus


Virus jest bardzo żywotnym rocznym psiakiem. Najbardziel lubi biegac bawic sie swoimi zabawkami i kopać dziury, oczywiscie poza postami :) Moja rodzinka odrazu go pokochała. Virusik jest moim małym szczęściem.
Czy to nie słodki widok?Ludzie,adoptujcie zwierzaki,są takie kochane:)

poniedziałek, 21 stycznia 2008




Zjawisko nielegalnych przemytów pokazuje na jak szeroką skalę rozwinięta jest ludzka próżność.
Są wstanie zrobić bardzo wiele, aby tylko spełnić swoją zchciankę.
Zatarł się niestety w nich szacunek do życia innych istot dzielących wraz z nami kulę ziemską.





Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że egzotyczne zwierzęta, sprzedawane w polskich sklepach i na targowiskach, to często ofiary kłusowników, które przyjechały do naszego kraju wbrew prawu. Wyłapywane, mimo międzynarodowych zakazów, w naturalnym środowisku, trafiają do niewoli, odbywając wcześniej podróż w makabrycznych warunkach. - Przemytnicy przewożą je upchane w kartonowych pudełkach, workach, termosach, wciśnięte do plastikowych butelek, skrytek w bagażach - opowiada Rafał Tusiński z Departamentu Ceł. Z transportowanych w ten sposób zwierząt przeżywa średnio jedno na dziesięć. - Te ocalałe, które trafiają do obrotu, też nie nadają się do hodowli. Zmaltretowane, umęczone, słabe, mogą roznosić groźne choroby - mówi Chojnacki. W efekcie międzynarodowego nielegalnego handlu, wielu gatunkom zagraża wymarcie. - Każdy, kto kupuje zwierzę bez dokumentów zaświadczających o jego legalnym pochodzeniu, powinien mieć świadomość, że wspiera ten proceder - dodaje Dyrektor WWF Polska.

Już bardzo wiele gatunków zwierząt spotkała zagłada. Nasze pokolenie może oglądać je jedynie na obrazkach w ksiązkach. A o ile mniej gatunków na ziemi zastaną nasze dzieci? Nie wspominając już o wnukach.Wartoby to wnikliwiej przeanalizować i zastanowić się czy spełnienie czyjegoś kaprysu warte jest maltretacji zwierząt. Przecież w Polsce mamy bardzo wiele prześlicznych zwierzaków, którymi można legalnie się zaopiekować. Nie trzeba ściągać ich z zagranicy w okropnych warunkach. Tym bardziej, że jeżeli nawet uda im sie przetrwać podróż, to nie przyzwyczajone do naszej strefy klimatycznej i tak powoli umierają zapadając na przeróżne choroby.

sobota, 19 stycznia 2008

Dlaczego warto adopotować dorosłego kota?




Sześć głównych powodów by zaadoptować dorosłego kota:




1.Umie już korzystać z kuwety i słupka do drapania. Zazwyczaj nie wymaga dalszego treningu. Nie niszczy mebli.




2.Może być sam w domu, kiedy Ty jesteś w pracy. Ze względu na selekcje, przebyte szczepienia i pełny rozwój systemu odpornościowego, jest na ogół zdrowy.




3.Przeważnie jest już wysterylizowany. Tak że oszczędzasz sobie zmartwienia i wydatków.




4.Ma w pełni ukształtowaną osobowość. Jego charakter nie będzie już ulegał zmianom. Na przykład jeśli kot jest spokojny i lubi inne zwierzęta, to takim pozostanie.




5.Nie zmienia wyglądu przez resztę życia.




6.Docenia to, że został obdarzony miłością i adoptowany. Odwzajemnia uczucie swego nowego opiekuna.






Pamiętaj


Dorosły kot może być młodszy niż Ci się wydaje.


W domowych warunkach kot żyje od 13 do 20 lat.


Kot dwuletni jest odpowiednikiem osoby koło dwudziestki.


Sześć lat u kota to trzydzieści parę lat u człowieka.


Dopiero mając osiem lat kot odpowiada osobie w "średnim wieku".