
Protestujemy przeciwko zabiciu 50 tys. psów w chińskiej prowincji Yunnan! Przyłącz się do nas!
Władze okręgu administracyjnego Mouding podjęły decyzję o wymordowaniu wszystkich miejscowych psów (poza wojskowymi i policyjnymi), ponieważ w ostatnich czterech miesiącach stwierdzono tam trzy śmiertelne przypadki wścieklizny u ludzi. Masakry na zwierzętach dokonano w nieludzki sposób, czasem zabijano je nawet wtedy, gdy spacerowały z właścicielem! [ przeczytaj więcej ]
Mało tego chińskie władze planują kolejne tego typu akcje - na jeszcze większą skalę! [ przeczytaj więcej ]
Organizacje prozwierzęce w prowincji Yunnan dopiero raczkują, więc postanowiliśmy upomnieć się o prawa tamtejszych psów oraz ich właścicieli. Dlatego zachęcamy - podpisz się pod protestem! Poniższy list przekażemy na ręce ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce, pana Yuana Guisena.
Aktualna liczba podpisów pod petycją: 11011
Treść petycji
Szanowny Panie Ambasadorze,
Z niedowierzaniem i wielkim bólem przyjęliśmy informację o masakrze, której dokonano w ostatnich dniach w okręgu administracyjnym Mouding. Z powodu stwierdzenia trzech przypadków śmiertelnych wścieklizny u ludzi wymordowano tam - jak donoszą światowe agencje - często bestialsko 50 tys. psów.
Pytamy: Dlaczego akcję przeprowadzono w tak nieludzki sposób - zabijając ukochane zwierzęta na oczach ich właścicieli? Dlaczego zabijano również psy zaszczepione przeciwko wściekliźnie? Dlaczego w ogóle podjęto decyzję o masowej eksterminacji psów, zamiast np. wprowadzić obowiązkowe szczepienia i kwarantannę dla zwierząt podejrzewanych o to, że są nosicielami choroby? Dlaczego zabijano w tak bestialski sposób (zwierzęta truto, rażono prądem, a nawet wieszano i bito pałkami), narażając psy na dodatkowe cierpienia?
W Polsce w niemal co drugiej rodzinie żyje pies. Kochamy psy, nie potrafimy się pogodzić z tym, co się stało w Chinach.
Czytelnicy miesięcznika "Mój Pies"
PETYCJA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz