wtorek, 4 grudnia 2007

sadyści

Sukę i jej szczenię zabił i wrzucił do pieca mężczyzna we wsi pod Łobzem. Prokuratura oskarża 47-letniego Piotra W. Był on z wizytą u znajomego we wsi w okolicy Łobza. Wtedy na podwórko wbiegły dwa psy. Znajomy wyjaśnił mężczyźnie, że to zwierzęta jego sąsiada. Miały często wbiegać na to podwórko i wyjadać karmę jego psom. Piotr W. znalazł rozwiązanie tej sytuacji. Wziął drewniany drąg, poszedł na sąsiednie podwórko i ciosami w głowę zabił sukę oraz szczenię. Następnie dorosłego psa wrzucił do pieca, a szczenię - na kupę obornika. Mężczyzna przyznał się do winy. Grozi mu kara więzienia do dwóch lat.





Poprostu nie mogę zrozumieć zachowania tego człowieka- o ile tak można go nazwać. Przecież to normalne zjawisko, że pies czasami wybierze się na spacer na sasiednie podwórko. Każdemu ma prawo to przeszkadzać, ale przecież wystarczy zwykła, spokojna rozmowa z wlaścicielem zwierzaka. Wspólnie można podjąć jakieś środki zapobiegające powtórnym odwiedzinom. Czasami wystarczy jedynie załatanie dzióry w płocie. Należy pamiętać, że zwierzęta działają instynktownie. Nie potrafią analizować sytuacji w taki sposób jak robimy to my np. nie pójde tam, gdyż może to kogoś zezłościć.

Brak komentarzy: