Wiadomo, że kupienie szczeniaka i czerpanie radości z obserwowania, jak rośnie jest bardziej kuszące niż adoptowanie większego psiaka. Mała, słodka, puchata kulka jest skora do zabawy i adaptuje się dość szybko. Zwierzę ze schroniska jest lękliwe, ma bagaż przykrych doświadczeń i zdobycie jego zaufania jest dość pracochłonne. Trzeba poświęcić sporo czasu i energii, by oswoić takiego adoptowanego czworonoga. Jednak jest to gra warta świeczki.
Adoptowalismy Morke w lutym 2006, to byla przemyslana decyzja, zobaczylismy mala czarna kulke z bystrymi czarnymi oczkami, zauroczyla nas i tak trafila do SWOJEGO nowego domu, jest cudowna, uwielbia spacery po lesie i plazy,kapiele w morzu, to pies ktory umie nurkowac,ma niespozyta energie,a jednoczesnie jest bardzo karna,nawet niewiele musielismy sie starac,zeby ja ulozyc, uwielbia wylegiwac sie na kanapie, biegac po ogrodzie, jest wyjatkowym pieszczochem, a najbardziej lubi sie przytulac do swojego Pana Isia
Miałam zamiar przygarnąć małego kotka ze schroniska. Tak więc pojechałam tam i zobaczyłam wtedy 2-miesięczną małą kotkę siedzącą w klatce z drugim kotkiem. Była taka brudna i chuda. Przygarnęłam ją i pojechałam do domu. Nazwałam ją Isia. Nieco później okazało się, że ma katar koci. Zaraziła się od innych kotów, jeszcze w schronisku. Leczyliśmy ją 4 tygodnie. Przeżyła. Na początku żaden z naszych kotów jej nie lubił. Dopiero potem zaprzyjaźniła się najbardziej z jednym z nich, z samcem o imieniu Facio. Bawią się razem, jedzą razem. Isia okazała się po jakimś czasie bardzo odważnym i wesołym kotem. Uwielbia wychodzić na dwór. Kocha się bawić. Ma już 4 miesiące. Isia mruczy najgłośniej ze wszystkich kotów. Jest miłym, kochanym i uroczym kotkiem z pozytywną energią. Dodaję zdjęcia :). Pozdrawiam!
Żaden inny psiak nie będzie kochał swojego właściciela tak, jak zwierzak ze schroniska. To paradoks, bo przecież zwierzęta nie trafiają tam przez przypadek, ale dlatego, że nikt go już nie chciał. Pies został więc skrzywdzony przez człowieka (bo nawet sam akt porzucenia jest dla zwierzaka krzywdzący), a mimo to bardzo chciałby znów znaleźć się wśród ludzi. Proces oswajania zwierząt ze schroniska wymaga od człowieka sporego wysiłku, ale gdy czworonóg pokocha już swojego nowego pana, to będzie to miłość bezgraniczna.
Jeśli naprawdę chcesz mieć psa, to adoptowanie zwierzaka ze schroniska jest świetnym posunięciem. Zanim jednak podejmiesz decyzję o sprawieniu sobie czworonoga, wszystko jedno, czy będzie do szczeniak, czy starszy pies po przejściach, musisz odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czy stać Cię na psa? Musisz go odpowiednio karmić, regularnie chodzić z nim do weterynarza i szczepić, zapewnić mu legowisko, smycz i obrożę, być może również kaganiec – to wszystko kosztuje. Czy masz czas na zwierzaka? Trzeba minimum trzy razy dziennie wyprowadzać go na spacer, bawić się z nim, a w razie choroby odwiedzić z nim specjalistę. Poza tym nie może być tak, że kupujesz/adoptujesz psa, a potem zostawiasz go na cały dzień samego w domu. Czy masz miejsce dla czworonoga? Nie kupuj owczarka czy dobermana, jeśli mieszkasz w kawalerce na betonowym blokowisku. Jeśli pies ma mieszkać w budzie przed domem, dopilnuj, by było mu w niej ciepło zimą. Nie funduj psu traumy związanej z powrotem do schroniska. Zanim zdecydujesz się na zwierzę – pomyśl dwa razy.
Prawie ruda, prawie kotek
Miała być rudym kotkiem, ale zawojowała nasze serca i głowy. Nawet tata dotąd opierający się ... zakochał się w niej. Gdy ją zobaczyliśmy w sierpniu, w kojcu dla szczeniaków, walczyła o swój los. Teraz jest pieszczochem domowym, ukochaną psinką pana. Lubi bawić się, biegać za liśćmi na spacerze, wylegiwać się na kanapie i droczyć się. Przesyłam jej zdjęcia i pozdrawiamy !

Virus
Virus jest bardzo żywotnym rocznym psiakiem. Najbardziel lubi biegac bawic sie swoimi zabawkami i kopać dziury, oczywiscie poza postami :) Moja rodzinka odrazu go pokochała. Virusik jest moim małym szczęściem.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz